Google zaleca zdobywanie dobrych i mocnych linków do swojej witryny celem uzyskania wysokiej pozycji w rankingu wyszukiwania. Jednym z takich sposobów jest nawiązywanie kontaktu z administratorami stron z tej samej branży i wymiana linkiem. W praktyce, linkowanie wzajemne obniża moc otrzymanego w ten sposób linka. W związku z tym, pozycjonerzy stosują wymianę pośrednią na zasadzie A->B->C, D->A. Połączenie stron C i D stworzy „łańcuszek”, którego najlepiej unikać.
Nie można też ściśle trzymać się opinii, że wzajemne linkowanie jest szkodliwe. Akurat taki sposób linkowania (A->B, B->A) był 10-15 lat temu najczęściej spotykany na prywatnych stronach internetowych. Dziś wymiana linkami w celu poszerzenia tematu służy zwykłym użytkownikom, a tylko tworzenie stron dla użytkowników, a nie robotów, ma sens i przyszłość.
Kupowanie linków, to temat, który wzbudza sporo emocji. Za sprzedaż linków Google może nałożyć filtr drastycznie obniżający osiągnięte pozycje oraz Page Rank. Chodzi tutaj przede wszystkim o linki spełniające tylko jedno zadanie – manipulacja wynikami wyszukiwania. Linki pozycjonujące, umieszczone na witrynie o innej tematyce niż strona linkowana, są potencjalnym zagrożeniem dla witryny, na której się znajdują.
Google nie może karać witryny, na której zamieszczone są linki tematyczne, w rozsądnej ilości, oraz darmowe.
Owa „darmowość” to temat bardzo śliski, ponieważ zdarza się, że sam link jest darmowy, ale rozpatrzenie prośby o umieszczenie go na stronie jest już obarczone drobną opłatą. Na tej zasadzie działają katalogi stron (onet.pl teoretycznie nie pobiera opłaty, ale na moderację darmowego wpisu czeka się kilka tygodni) i niektóre strony, na których można wykupić powierzchnię reklamową.
Linkowanie nie może ograniczać się do wstawienia adresu strony głównej. Posłużmy się przykładem strony x.pl, która reklamuje coroczny festiwal muzyki rockowej. Znajdują się na niej relacje z dotychczasowych imprez oraz zapowiedzi kolejnych. Linkując ze strony internetowej konkretnego zespołu muzycznego, który wystąpił na festiwalu, można podlinkować podstronę z relacją koncertu, na którym zagrał ów zespół. Z kolei notatka prasowa z portalu informacyjnego może zawierać link do strony głównej, jako do miejsca, gdzie znajdziemy więcej informacji.
Wśród blogowiczów również dominuje linkowanie głębokie, czyli odnoszące się do konkretnych podstron, czy galerii. Na tym przykładzie widać, że naturalne linkowanie stron pozycjonowanych charakteryzuje się zróżnicowanymi anchorami i adresami docelowymi.
Na zakończenie warto też zastanowić się chwilę nad tematycznością stron i następstwami ludzkich skojarzeń. Otóż, robot Google myśli inaczej niż człowiek, mimo że stale się uczy. Ma bowiem do dyspozycji tylko (i aż zarazem) treść z miliardów stron, na podstawie której wyznacza granice tematyczności. Strona z katalizatorami będzie powiązana z motoryzacją o wiele bardziej niż z ochroną środowiska i zdrowym trybem życia. Należy o tym pamiętać podczas dokonywania wyboru miejsc, z których zamierzamy linkować.